Kreatywna droga do wyrażenia siebie – The Subways
The Subways to nic innego jak grupa składająca się, jeśli spojrzeć na wyjadaczy rynku muzycznego, z trójki dzieciaków, którzy jak na swój krótki staż osiągnęli już bardzo wiele. Przede wszystkim udało im się wydać album, który podbija zachodnie regiony Europy, a tak na marginesie to grali już u boku takich wybitnych jednostek, jakimi są The Von Bondies chociażby.
Zaczęło się dość niepozornie. Nikt nawet nie mógł przewidzieć, że w tak krótkim czasie grupie nastolatków uda się wzbić na szczyty brytyjskiej muzyki rockowej wnosząc do niej ogromną ilość świeżości i młodzieńczej radości. Nowe twarze to Billy Lunn, który gra na gitarze i śpiewa, Chartlotte Cooper basistka i drugi głos zespołu, a prywatnie dziewczyna Billego oraz Josh Morgan.
Miłość do muzyki zrodziła się w sercach braci, Billego i Josha już wtedy, gdy byli małymi brzdącami, wówczas razem ze swoimi rodzicami wsłuchiwali się w ich rodzinną kolekcję płyt takich klasyków jak AC/DC, The Ramones czy The Beatles. Na dobre ich przygoda z muzyką zaczęła się w momencie obejrzenia występu Oasis. Właśnie to wydarzenie zainspirowało Lunna do tego, by sięgnąć po starą akustyczną gitarę swojego ojca. Stała się ona jego jedyną partnerką, której poświęcaj wiele czasu, który wspólnie spędzali na strychu, gdzie młody Billy uczył się gry na instrumencie. Co ciekawe za podręczniki i wszelkie instruktaże służyły mu nagrania z koncertów i zwyczajne radio. Lunn szybko doszedł do wniosku, że muzyka to „wspaniały i kreatywny sposób na wyrażenie samego siebie”. Kiedy nauka przynosiła pierwsze efekty, a jemu zaczęło nudzić się ciągłe granie coverów postanowił spróbować swoich sił w pisaniu samodzielnych utworów. Na początku było to dla niego zwykłą zabawą.
W tym samym czasie jego brat stawiał swoje pierwsze kroki na perkusji, kiedy rodzeństwo i ich rodzice zobaczyli pierwsze efekty ich nauki, było oczywiste, że zaczną współtworzyć. Rozpoczęli wspólne sesje jamowe, do których Billy zaprosił swoją dziewczynę Charlotte Cooper, którą nauczył gry na gitarze basowej. W ten sposób połączył wszystko to, co było mu najbliższe: muzykę i najukochańsze mu osoby.
W wieku szesnastu lat Billy porzucił szkołę, by zająć się działalnością zespołu, który bardzo szybko się rozwijał i zaczynał już dawać pierwsze koncerty. Na początku dla grupy nie miało znaczenia gdzie i za ile, grali po prostu tam, gdzie było to możliwe. Po pierwszych koncertach przyszedł czas na nagranie pierwszych demówek – nagrań, które przyniosły im w 2004 roku zwycięstwo na festiwalu w Glastonbury. Zwycięstwo okazało się bardzo pomocne. Od tego momentu zaczęli grywać nawet dla dziesięciotysięcznej publiczności.
The Subways często podkreślają, że w ich drodze do kariery bardzo pomogli im fani, którzy wspierali ich od samego początku kontaktując się z nimi za pośrednictwem Internetu i oficjalnej strony grupy. Byli z nimi nawet wtedy, gdy grupa musiała wyjechać do Liverpoolu, by nagrać swój debiutancki album przy współpracy z producentem Ian Broudie. Owocem ich pracy jest wydana w 2005 roku płyta Young For Eternity.
Z podziemia szybko trafili na trafili na czerwony dywan. Obecnie podbijają rynki Europy zachodniej, a nawet Stanów Zjednoczonych. Czas pokaże czy ich potencjał wystarczy na coś więcej niż tylko jednosezonową rewelację.

Świąteczny prezent od Pink Floyd
Na początku grudnia w sklepach pojawi się box z wydawnictwami zespołu Pink Floyd…
Zbiór o nazwie Oh By The Way będzie zawierał wszystkie wydawnictwa płytowe grupy wydane od roku 1967 do 1994. Łącznie będzie on sobie liczył 16 albumów, wśród których nie znajdą się niestety nagrania koncertowe. Ich brak może zostać choć trochę zrekompensowany poprzez plakat, który dołączony będzie do zestawu.
Wydawnictwo tworzone jest na wzór winylowych wydań Pink Floydów. Nad całym wyglądem Oh By The Way pracował nadworny grafik zespołu - Storm Thorgerson
Wydawnictwo będzie nie lada gratką dla fanów zespołu, dlatego już teraz warto pomyśleć czy nie znamy kogoś, komu taki prezent bożonarodzeniowy nie sprawiłby radości.
Indios Bravos w Parlamencie !!
11 listopada w Klubie Parlament w Gdańsku wystąpi zespół Indios Bravos.
Koncert będzie okazją do reggeneracji sił przy muzyce zespołu, który właśnie promuje swoją najnowszą płytę Peace! . Jest to już czwarta płyta w dorobku grupy.
Liderami zespołu są bezdyskusyjnie Gutek (vokal) oraz Banach (gitara). Do składu należą także: Krzysztof Sak(gitara), Ryszard Łabul (bas), Marcin Łuczyński (klawisze) i Lech Grochala (perkusja).
11 listopada 2007 (niedziela)
Godzina: 20:00
Klub Parlament
Gdańsk, ul. Św. Ducha 2
Bilety: 25/30zł
Więcej informacji oficjalnej stronie zespołu: www.indiosbravos.com
Vavamuffin – Gdynia
KARROT TOUR 2007
Vavamuffin – zespół grający muzykę raggamuffin z elementami roots, reggae i dancehall, powstały w 2003 r. w Warszawie. W skład zespołu weszli przedstawiciele dwu, a może i trzech, pokoleń reggae i raggamaniaków.
Koncerty Vavamuffin to niesamowita energia skierowana do publiczności, doskonała zabawa i przede wszystkim przekaz, który prawdziwa muzyka reggae niesie ze sobą począwszy od swoich korzeni bez wzgledu na czas i na miejsce w jakim się znajduje.
Skład zespołu
* Gorg (wokalista)
* Pablopavo (wokalista)
* Reggaenerator (wokalista)
* Emili Jones (bas) (od czerwca 2005; wcześniej Primo Rebel)
* Jahcob Junior (perkusja)
* Raffi Kazan (gitara)
* The Mothership aka THA bWOY (syntezatory, piano)
* Dubbist (sampler, gramofony)
* Barton (dubmaster)
09.11.2007
Gdynia (Ucho)
Cena biletu: 20/25 zł
Strachy Na Lachy – Gdańsk
Świetna wiadomość dla fanów pozytywnego, skocznego grania. Poznajcie nowe oblicze Strachów.
Strachy Na Lachy promują album “Autor” (premiera 22.10.2007), na którym znalazły się nowe wersje utworów Jacka Kaczmarskiego. O płycie możecie przeczytać na oficjalnej stronie Strachów.
AK PG KWADRATOWA
STRACHY NA LACHY
Bilety: 30/35, ulgowy 20/25 zł

Witamy!
Witamy Was na portalu o tematyce około-rockowo-muzycznej. (:
Znajdziecie tutaj informacje o koncertach w Trójmieście oraz nowościach muzycznych.
Muuusicie tu zaglądać, jeśli chcecie wiedzieć, co w trawie piszczy (muuuczy?).
Pozdrawiamy Was z lekkim przymrużeniem oka.
Ala i Magda
