Blogoteka paryska prezentuje

styczeń 12, 2008 at 10:02 am (Sylwetki, Wszystkie)

Bierzesz zespół i wychodzisz z nim na ulicę. Oni grają, a ty to wszystko nagrywasz – to właśnie możemy przeczytać na stronie La Blogotheque o powstawaniu Take Away Shows.

Take Away Shows, bo tak naprawdę nosi nazwę cały projekt nagrywania nietypowych wideoklipów, który jest sygnowany i produkowany przez francuski portal z blogami o nazwie la Blogotheque. Każdego dnia ekipa składająca się z kilku osób wyposażona w wypożyczoną kamerę wyrusza z muzykami na ulice Paryża, by nagrać teledyski jakich świat jeszcze nie widział. W takim miejskim środowisku znane zespoły młodej generacji można podziwiać wykonujących zupełnie nowe i spontanicznie tworzone aranżacje ich utworów. Sesje nagrywane są w przeróżnych miejscach, w fabryce fortepianów, tramwajach czy nawet na dachu. Każdy z klipów nagrywany jest na żywo jako jedyny, niepowtarzalny, bez żadnych cięć czy zaplanowanych ujęć. Dlategowłaśnie możemy zobaczyć jak członkowie Grizzly Bear wybuchają śmiechem podczas nagrania. Bardzo często na to wszystko nie ma zbyt wiele czasu dlatego od wykonawców wymaga się spontaniczności i kreatywności w graniu na wszystkim co mają ze sobą i co znajdą po drodze. Do tego celu grupa Beirut z Zachem Condonem wykorzystała śmietniki i to z całkiem niezłym skutkiem. Grają bez względu na to czy mają jakaś widownie czy też nie. Czasami spotykają po drodze ciekawych ludzi, przechodniów, którzy im gratulują, krzyczą, że kochają ich muzykę. Często zdarza się tak, że przypadkowo napotkane osoby przyłączają się do zespołu i śpiewają razem z nimi spacerując urokliwymi uliczkami Paryża. Na trasie blogoteki zespół The Kooks trafił na tłum fanek, czających się na nich z aparatami. Razem z dziewczętami odśpiewali następnie jeden ze swoich utworów.

Przy okazji nagrywania oficjalnych klipów powstają też takie zupełnie przypadkowe, nagrywane na przykład przy piwku, kiedy to cala ekipa siedzi wraz z jednym z zespołów i odpoczywa po ciężkim nagraniu. Na takim właśnie spotkaniu powstał cover piosenki Hallelujah, osławionej przez wykorzystanie jej w filmie Shrek. Mogę zapewnić, że w wykonaniu lekko podchmielonego Zacha Condona i jego kolegi z miniaturową gitarą jest tysiąc razy lepsza.

            Cały projekt opiera się na pomyśle Chryde’a i Vincenta Moona. Bliźniaczy Daytrotter zaczął rozwijać się także w Stanach Zjednoczonych, gdzie dwa razy w tygodniu powstają w miejskich warunkach klipy kochanych przez amerykanów zespołów. Może doczekamy się bliźniaka blogoteki na ulicach Polski.

 

           

 

Bezpośredni odnośnik Dodaj komentarz

Drastycznie i fantastycznie – KT Tunstall

listopad 12, 2007 at 2:08 pm (Sylwetki, Wszystkie)

KT Tunstall to wokalistka o chińskich korzeniach i szkockim sercu, której trzecia płyta Drastic Fantastic właśnie pojawiła się na rynku. Pomimo trzech rewelacyjnych wydawnictw panna Tunstall nadal pozostaje w świadomości wielu osób artystką anonimową.

KT Tunstall to w rzeczywistości Kate Tunstall. Jak sama artystka przyznaje, jej pseudonim powstał, bo brzmi lepiej niż Kate – typowe imię córki rolnika. Dorastała w akademickim miasteczku St. Andrews wychowywana przez adopcyjnych rodziców. Całe dzieciństwo spędziła na wycieczkach w góry i na żaglach, a jej przygoda z muzyką rozpoczęła się w momencie, gdy jej brat zafascynował się glam metalem, którego Kate słuchała wysiadując pod drzwiami jego pokoju. Pełna entuzjazmu i fascynacji zaczęła uczyć się gry na pianinie i flecie oraz rozwijać swój talent wokalny. W wieku 16 lat zaczęła juz samodzielnie komponować  piosenki, a przy pomocy samouczka dla ulicznych grajków opanowała sztukę gry na gitarze. Swój talent rozwijała następnie w Kent School w Connecticut w Nowej Anglii, gdzie założyła swój pierwszy zespół The Happy Campers. Przełomem w jej życiu okazał się wyjazd do Londynu, gdzie poznała wielu znanych i szanowanych producentów, między innymi Steva Osborna współpracującego z U2 czy New Order, który docenił jej talent i wydał jej debiutancki album Eye To The Telescope, który okazał się hitem na brytyjskim rynku. Podobnie było zresztą z jej drugim wydawnictwem KT Tunstall’s Acoustic Extravaganza. Jak zostanie przyjęte najnowsze dziecko artystki na razie ciężko ocenić, ale Kate jest pewna, że i tym razem udało jej się zawrzeć w muzyce wszystkie odcienie jej zaraźliwej energii. 

 

snl

Bezpośredni odnośnik Dodaj komentarz

Love her or hate her – Courtney Love

listopad 3, 2007 at 1:27 pm (Sylwetki, Wszystkie)

Muzyk. Kompozytorka i autorka tekstów. Aktorka. Aktywistka. Prowokatorka. Niewielu jest artystów, do których pasowałyby wszystkie powyższe określenia, niewielu artystów, których życie i praca nie dałyby się w żaden sposób zaszufladkować.
Courtney Love jest tylko jedna. 

Courtney od lat uważana jest za jedną z najbardziej kontrowersyjnych postaci show - biznesu.
Jako jedna z nielicznych kobiet próbowała udowodnić, że w muzyce rockowej za dużo jest
testosteronu.
Była wokalistką i gitarzystką nieistniejącego już zespołu Hole, z którym nagrała trzy albumy
studyjne, z których drugi - “Live Through This” uznawany jest dziś za klasyk kobiecej muzyki grunge.

Oprócz działalności związanej z muzyką (np. pełne poświęcenia zaangażowanie w prawne potyczki rozmaitych artystów), Courtney poświęca się również swojej pasji aktorskiej. Love zadebiutowała na dużym ekranie w 1986 roku w niewielkiej roli w filmie Alexa Coxa, “Sid i Nancy”, a następnie zyskała sobie uznanie dzięki występom w kilku produkcjach kina niezależnego, m.in. w filmie “Basquait” (1996) i Feeling Minnesota. Przełomem w jej karierze aktorskiej okazała się rola tragicznej postaci Althei Flynt w filmie pt. “Skandalista Larry Flynt” (1996). Courtney otrzymała za nią wiele prestiżowych nagród.

Kontynuacją kariery aktorskiej były dobrze przyjęte role pani Love w filmach “200 Papierosów” (1999), “Człowiek z księżyca” (1999), który był okazją do ponownej współpracy z reżyserem Larry’ego Flynta, Milosem Formanem, a także w filmie “Cios” (Beat, 2000), Julie Johnson (2001) oraz “24 godziny” (Trapped, 2002). Love wystąpiła również w kilku produkcjach na prestiżowym Shakespeare Festival w Ashland w Oregonie.

Courtney jest silnie związana z Japonią. Jest bohaterką serii japońskich komiksów manga, rysowanych przez najlepszego japońskiego twórcę mangi, Ai Yazawę, a napisanych wspólnie przez Love i DJ Milky. Courtney została przedstawiona tu jako “Princess Ai” (Księżniczka Ai). “Princess Ai” to historia mądrej, utalentowanej, ale dość kontrowersyjnej młodej kobiety, dla której scena i życie publiczne jest nie tylko miejscem artystycznego wyrazu, ale również kryjówką przed prześladowcami. Jest to księżniczka z tajemniczego, nieznanego kraju, która uciekła do naszego świata i ukrywa się w tętniących życiem, nocnych klubach Kabushiki-cho.

Courtney muzycznie:

HOLE - ”Pretty On The Inside”, ”Live Through This”, ”Celebrity Skin”
solowo - ”America’s Sweetheart”

 

Obecnie trwają prace nad najnowszym albumem pani Love - “Nobody’s Daughter”.
W sieci kilkakrotnie już ukazywały się fragmenty nagrań (Posłuchaj! “Car Crash”, Posłuchaj! “Dirty Girls”). Fani się niecierpliwią, bo płyta zapowiada się nieźle. Courtney postawiła na sprawdzone juz znajomości – w pracy pomagają jej Billy Corgan i Linda Perry.
Po kilkuletnim okresie załamania Courtney wraca do formy!

 

LOVE ROCKS!

Bezpośredni odnośnik Dodaj komentarz

Kreatywna droga do wyrażenia siebie – The Subways

październik 31, 2007 at 7:44 pm (Sylwetki, Wszystkie)

 

The Subways to nic innego jak grupa składająca się, jeśli spojrzeć na wyjadaczy rynku muzycznego, z trójki dzieciaków, którzy jak na swój krótki staż osiągnęli już bardzo wiele. Przede wszystkim udało im się wydać album, który podbija zachodnie regiony Europy, a tak na marginesie to grali już u boku takich wybitnych jednostek, jakimi są The Von Bondies chociażby.

Zaczęło się dość niepozornie. Nikt nawet nie mógł przewidzieć, że w tak krótkim czasie grupie nastolatków uda się wzbić na szczyty brytyjskiej muzyki rockowej wnosząc do niej ogromną ilość świeżości i młodzieńczej radości. Nowe twarze to Billy Lunn, który gra na gitarze i śpiewa, Chartlotte Cooper basistka i drugi głos zespołu, a prywatnie dziewczyna Billego oraz Josh Morgan.
   Miłość do muzyki zrodziła się w sercach braci, Billego i Josha już wtedy, gdy byli małymi brzdącami, wówczas razem ze swoimi rodzicami wsłuchiwali się w ich rodzinną kolekcję płyt takich klasyków jak AC/DC, The Ramones czy The Beatles. Na dobre ich przygoda z muzyką zaczęła się w momencie obejrzenia występu Oasis. Właśnie to wydarzenie zainspirowało Lunna do tego, by sięgnąć po starą akustyczną gitarę swojego ojca. Stała się ona jego jedyną partnerką, której poświęcaj wiele czasu, który wspólnie spędzali na strychu, gdzie młody Billy uczył się gry na instrumencie. Co ciekawe za podręczniki i wszelkie instruktaże służyły mu nagrania z koncertów i zwyczajne radio. Lunn szybko doszedł do wniosku, że muzyka to „wspaniały i kreatywny sposób na wyrażenie samego siebie”. Kiedy nauka przynosiła pierwsze efekty, a jemu zaczęło nudzić się ciągłe granie coverów postanowił spróbować swoich sił w pisaniu samodzielnych utworów. Na początku było to dla niego zwykłą zabawą.
   W tym samym czasie jego brat stawiał swoje pierwsze kroki na perkusji, kiedy rodzeństwo i ich rodzice zobaczyli pierwsze efekty ich nauki, było oczywiste, że zaczną współtworzyć. Rozpoczęli wspólne sesje jamowe, do których Billy zaprosił swoją dziewczynę Charlotte Cooper, którą nauczył gry na gitarze basowej. W ten sposób połączył wszystko to, co było mu najbliższe: muzykę i najukochańsze mu osoby.
   W wieku szesnastu lat Billy porzucił szkołę, by zająć się działalnością zespołu, który bardzo szybko się rozwijał i zaczynał już dawać pierwsze koncerty. Na początku dla grupy nie miało znaczenia gdzie i za ile, grali po prostu tam, gdzie było to możliwe. Po pierwszych koncertach przyszedł czas na nagranie pierwszych demówek – nagrań, które przyniosły im w 2004 roku zwycięstwo na festiwalu w Glastonbury. Zwycięstwo okazało się bardzo pomocne. Od tego momentu zaczęli grywać nawet dla dziesięciotysięcznej publiczności.
   The Subways często podkreślają, że w ich drodze do kariery bardzo pomogli im fani, którzy wspierali ich od samego początku kontaktując się z nimi za pośrednictwem Internetu i oficjalnej strony grupy. Byli z nimi nawet wtedy, gdy grupa musiała wyjechać do Liverpoolu, by nagrać swój debiutancki album przy współpracy z producentem Ian Broudie. Owocem ich pracy jest wydana w 2005 roku płyta Young For Eternity.
   Z podziemia szybko trafili na trafili na czerwony dywan. Obecnie podbijają rynki Europy zachodniej, a nawet Stanów Zjednoczonych. Czas pokaże czy ich potencjał wystarczy na coś więcej niż tylko jednosezonową rewelację.

 

snl

Bezpośredni odnośnik Dodaj komentarz